Trwa ładowanie proszę czekać ...

Problem niepodłodności

2 września 2016

Niepłodność to problem, który dotyka niemałą grupę osób. Zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn jest to temat kłopotliwy i wstydliwy. Wiele osób nie lubi o tym mówić ze względu na rodzinę i grupę znajomych. Przez niepłodność ludzie często rezygnują z intymnych relacji z partnerami.

Nie wszyscy się jednak poddają. Choć walka z niepłodnością nie należy do najłatwiejszych i najtańszych, spora grupa ludzi podejmuje wyzwanie. Z pomocą nadchodzą im nowoczesne zdobycze współczesnej medycyny. Najpopularniejszą metodą ostatnimi czasy jest in vitro, na temat której trwają niekończące się debaty w mediach i nie tylko. Coraz głośniej mówi się jednak również o naprotechnologii. Czym więc różnią się naprotechnologia a in vitro? Na temat obu metod powstało wiele mitów, które trzeba jak najszybciej zwalczyć.

Metoda in vitro to metoda zapłodnienia polegająca na połączeniu plemnika z komórką jajową w warunkach laboratoryjnych poza organizmem kobiety. Jest to najpopularniejsza metoda leczenia niepłodności, podczas której nie zwraca się uwagi na jej przyczyny. Dla przykładu w Stanach Zjednoczonych dokładnie 100% wspomaganych rozrodów odbywa się dzięki tej metodzie. Jest to jednak zabieg często krytykowany przez środowiska konserwatywne.

W odróżnieniu od in vitro naprotechnologia pozwala na zdiagnozowanie przyczyny niepłodności. Metoda ta powstała z przekonania, że większość par borykających się z tą problematyką zostało źle zdiagnozowanych. To także pewnego rodzaju sposób na umożliwienie parom zajście w ciążę w sposób naturalny. To odpowiednie rozwiązanie dla osób mających bardziej konserwatywne poglądy bądź dla tych, dla których religia zajmuje ważne miejsce w życiu. W naprotechnologii najważniejsza jest obserwacja cyklu u kobiety. Stosowanie tej metody wymaga od obojga partnerów maksymalnej koncentracji i zaangażowania. Trzeba bowiem zapisywać poszczególne parametry brane pod uwagę przez lekarzy specjalistów.

Czy to skuteczna metoda? Przypadki medyczne dowodzą, że diagnoza w 97% jest właściwa. Nie jest to jednak sposób na w 100% pewne wyleczenie niepłodności. Na pewno nie pomoże w przypadku zaburzeń genetycznych, defektów anatomicznych czy uszkodzeń narządów rozrodczych.

Materiał partnera zewnętrznego